Tam gdzie monitor wypala mi oczy i wysysa całą energię w ciągu dnia. To właśnie tam, za oknem.
Głos ludu:
"A fotka pracowniczo-zaokienna powiem Ci, że w swojej rozpaczy ma jakiś depresyjny potencjał. Moim zdaniem zupełnie spokojnie mogła by iść na plakat do "Fargo" albo na okładkę do jakiejś książki o masowych samobójstwach."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz